Prawdziwa historia ślubna / True wedding story

fotografia ślubna
O MNIE – o fotografii SENS – prawda INSPIRACJA – opowiedzieć historię
Fotografia – pasjonuję się nią już przeszło 10 lat. Zaczęło się niewinnie. Chciałem mieć zdjęcia łowionych przez siebie ryb. Chciałem aby były równie piękne jak te w magazynach wędkarskich. Za pierwszą wypłatę kupiłem zwykły kompakt na kliszę. To jednak nie było to. Kupiłem więc czasopismo o fotografii aby się dowiedzieć jak i czym robić lepsze zdjęcia. Tak zaczęła się moja droga. Bywało różnie. Jedne fascynacje przychodziły, inne odchodziły. Każda zostawiała po sobie jakiś ślad w moich pracach. Mówiąc szczerze, dalej tak jest. Dzisiaj zajmuję się przede wszystkim fotografią ślubną. To mnie intryguje. Nie jest jednak powiedziane, że jutro nie zajmę się dokumentem, czy też nie wrócę do krajobrazów i przyrody. Prawdą jednak jest że fotografia ślubna to dla mnie wielkie wyzwanie i dopóki tak będzie, będę to robił.
ABOUT ME – about photography
I have occupied myself with the photography for more than ten years. It all started innocently. I wanted to have the pictures of the fish I caught. I wanted them to be as beautiful as the ones in fishing magazines. I spent my first salary on an ordinary plate compact camera. But it didn’t fill my curiosity. So I bought the magazine about the photography in order to get to know how and what equipment to use to take better pictures. That’s how it began. There have been ups and downs. One fascinations came and others finished. Every one of them left some trace in my works. Frankly speaking, the situation hasn’t changed. Currently, I am occupying myself mostly with the wedding photography. It fascinates me. But I can not deny that soon I will occupy myself with the photo document or I will go back to landscape and wildlife photography. However, the truth is that the wedding photography is a great challenge for me and I shall practise it till some unexpected shift comes.
Prawda. To dla mnie słowo klucz w fotografii. I chociaż wiem, że fotografia jest kłamliwą suką, to bez prawdy nie ma dla mnie zdjęć. Jest to przede wszystkim ważne w fotografii ślubnej. Tak jak nikt nie wyobraża sobie, że para młoda zmieni w treści przysięgi swoich imion, (aby całość brzmiała lepiej), tak samo ja nie dopuszczam myśli, że to fotograf może kreować rzeczywistość w tym dniu. To duża pokusa dla młodej pary zobaczyć siebie chociaż raz w życiu na zdjęciach jako idealnych ludzi w idealnym świecie, ale czy aby na pewno warto? Czy warto dla paru odpicowanych fotek poświęcić swoją osobowość oraz pamiątkę na całe życie? Ślub to uroczystość wyjątkowa, tak naprawdę zdarzająca się jedyny raz w życiu. Radość, wzruszenie, śmiech, szaleństwo, młodość, zabawa – tyle się dzieje dookoła. Czy można to wszystko tak po prostu olać i próbować zastąpić sztuczną imitacją szczęścia? Nie sądzę. Rzeczywistość daje nam najpiękniejsze obrazy. Dlatego staram się być jedynie obserwatorem i wychwytywać te „decydujące momenty”.
SIGNIFICANCE – the truth
The truth. For me this is the key word in photography. And although I know that the photography is a lying bitch, still photos must be authentic. This aspect of the photography is of utmost importance. Similarly to most people who can not imagine that a married couple can change their names in the marital oath (for the oath to sound better), I can not imagine a photographer creating the reality that day. It is a great temptation for a married couple to see themselves in the photos as ideal people in the ideal world at least once in their lifetime. But is it really worth paying the price? Is it worth sacrificing one’s personality and the valuable keepsake for a few sham photos? A wedding is an exceptional ceremony, happening only once in a lifetime. Rejoicing, melting mood, laughter, frenzy, youth, having fun- there is so much of it around us. Can we just ignore it and substitute it with the cheap imitation of life? I don’t think so. Reality provides us with the most awesome images. Therefore, I am only an observer and I try to catch the passing moments which beautifully define us as people.
Eliot Erwitt, Henri Cartier – Bresson, Jndrich Streit i wielu innych, robili zdjęcia które nie zaskakują ani kolorami, ani formą, ani nawet jakością. Mimo to ich prace można oglądać dziesiątki razy i nigdy nie stracą nic ze swej mocy. Z drugiej strony ile razy można obejrzeć na okładce czasopisma zdjęcie wypacykowanej gwiazdy aby się nim nie znudzić? Fotografia ślubna może być taka i taka. Może mieć w sobie to coś co sprawi, że oglądana po raz setny wciąż będzie w stanie nas zaskoczyć, wzruszyć czy rozbawić. Może jednak również śmiertelnie nudzić już przy piątym otwarciu albumu. To powód dla którego wkładam cały wysiłek, aby moje zdjęcia były czymś więcej niż tylko ładnymi obrazkami. W swojej pracy staram się robić zdjęcia na których ludzie zobaczą samych siebie a nie manekiny zamknięte w układance form i kształtów. To dla mnie bardzo ważne. Pragnę aby moje zdjęcia mówiły coś więcej niż tylko zwykłe „tak było”. Pragnę aby opowiadały jakąś historię. W końcu życie to nie jednowątkowa nowela a ogromna powieść spleciona z naszych małych osobistych historii.
INSPIRATION – tell a story
Eliot Erwitt, Henri Cartier, Bresson, Jndrich Streit and many others took pictures that do not amaze us neither with colour nor with form or even with quality. For all that, their works can be admired dozens of times and they will not become worthless. On the other hand, how many times can we see the photo of a done up celebrity and not be fed up with it? The wedding photography can have these two faces. It can surprise us or stir us, or even amuse us if seen for the hundredth time. Yet, it can also bore us to death if we open an album for the fifth time. This is the reason why I put all my efforts so that my photos can be something more than pretty pictures. In my job I seek to take pictures in which people can see themselves not as the lay-figures trapped in the maze of forms and shapes. This is of uppermost importance to me. I want my photos to express something more than an ordinary “ so it happened”. I want them to tell some story. After all, life is not a short story with one plot but an enormous novel woven from our own personal stories.
Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Wykop

NALEŻĘ DO:                                               LINKI:


WORDPRESS THEME BY SALOME&PROGRAMISTA
COPYRIGHT 2010 © WOJCIECH MARZEC BLOG